Był lekki wiatr, drzewa szumiały, liście spadały, ja płakałam.
Poczułam na ramieniu dotyk.
- Czego chcesz ode mnie?.
- Wybiegłaś zostawiłaś mnie mówiąc by spojrzeć do przodu, od razu przyszedłem za Tobą, wybacz. Syknął
- Przepraszam, myślałam że to moja kumpela. Mówiłam przez łzy
- Co się stało?. Spytał z troską
- Dzwonił były, wyzywał mnie od dziwek..
- Dlaczego tak?. Spytał
- Nie wiem, nie mam pojęcia to on powinien nazwać się dziwką.. On mnie zdradził..
- Nie płacz, hej, chodź. Przysunął się do mnie i położył moją głowę na swoim ramieniu.
- Nie wiedziałam że jesteś wrażliwy. Spojrzałam na chłopaka.
- Tak właściwie to się z tym kryje więc jak możesz być wyrozumiała, nie mów nikomu o tym co tu się zdarzyło, zostaw to dla siebie, dobrze?. Patrzył na mnie z groźną miną
- Nie ma sprawy, będę szła do domu, wybacz.
- Odprowadzę cię, dobrze?. Spytał
- No dobrze.
Zerwałam się z miejsca gdzie siedzieliśmy i ruszyłam w kierunku domu, nadal jeszcze płakałam.
- Hej, ale nie płacz. Chłopak złapał mnie za rękę i przysunął do siebie, szliśmy tak objęci jak jakaś para, ale ja tak nie uważałam to że on mi się podobał nie znaczy że mogę sobie myśleć takie rzeczy.
Przed domem puściłam się z uścisku i przytuliłam chłopaka.
-Dziękuje, dziękuje że jesteś.
- Nie ma za co, że ja cię wcześniej nie widziałem, teraz spokojnie bez nerwów, wróć do domku i spać. Powiedział po czym pocałował mnie w policzek a ja się tylko uśmiechnęłam i otworzyłam drzwi wejściowe.
Podążałam po schodach jak żółw, myśląc, co to w ogóle było?.
Gdy już weszłam do pokoju zdjęłam buty, położyłam kurtkę na fotel, otworzyłam lekko okno i podeszłam do szafki wyjąć piżamkę, pech chciał że walnęłam głową z całej siły i padłam na podłogę...
Wstałam, łapiąc się za głowę i czułam jak moja głowa mi pulsuje, zgasiłam światło i położyłam się na łóżko , próbowałam zasnąć, gdy naglę do mojego pokoju wleciało coś dużego.. co do cholery.
Wstałam zapalić i zaczęłam się drzeć.
Ps: Szybki rozdział , do następnego ; *
Popularne posty
-
Dzień Udany Jednym Słowem, Chyba Wszystko Wraca Po Staremu Co jest ze mną nie tak? -Wszystko. Godzina 23:15 Jestem Susan mówią też Si...
-
Wstałam lekko z tego łóżka i nie wiedziałam co robić z leżącymi płatkami róż, wzięłam rękawiczki i pomału zaczęłam je zbierać do przezroczy...
-
Justin.. Gdzie ta cholera jest, uciekł mi, mały nie znośny.. oo tam jest. Leciałem zobaczyć co na mieście słychać, dzień ciemny, troszk...
-
Godzina 12:34 Podniosłam lekko głowę spoglądając na budzik leżący na komodzie, miałam zaspane oczy i spojrzałam jeszcze raz. - O chol...
-
Był lekki wiatr, drzewa szumiały, liście spadały, ja płakałam. Poczułam na ramieniu dotyk. - Czego chcesz ode mnie?. - Wybiegłaś zostawi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz